#info

CZUŁE OKO – misja

Czułe Oko to metafora uważności i wrażliwości na drugiego człowieka, spotkania, któremu towarzyszy aparat fotograficzny. Widzę Cię. Jestem tu dla Ciebie. Jesteś dla mnie ważna/ważny. Dbam o Ciebie, chcę sprawić byś poczuła/poczuł się ze sobą jak najlepiej. Dostrzegam Twoje piękno. Zależy mi na tym, by czas spędzony ze mną był dla Ciebie inspiracją, wzmocnieniem bądź impulsem do działania. Nie narzucam póz. Każdy z nas jest inny, wyjątkowy. Nasze ciało i my sami wiemy, co nas wspiera i sprawia, że czujemy się dobrze. Ja słucham, patrzę i towarzyszę. To istota mojej pracy. Uwielbiam, gdy osoba portretowana może się potem z fotografią utożsamić. Widzi na niej jakiś kawałek swojej wewnętrznej prawdy. Uchwycenie takiej głębi jest dla mnie ogromną radością. To moja misja.

Czułe Oko to również arteterapia rozumiana jako wsparcie w rozwoju osobowości i drodze do lepszego poznania siebie, jak również większej akceptacji. Podczas sesji: portretu fotoarteterapeutycznego oraz warsztatów korzystam z możliwości muzykoterapii, dramoterapii, choreoterapii i plastykoterapii.

Czym jest arteterapia?

Arteterapia wymyka się prostym definicjom. Jej atutem jest bycie mieszanką łączącą wiele różnych zachodzących na siebie dziedzin. Osadzona jest głównie w sztuce i psychologii, które wzajemnie na siebie oddziałują. Fundamentalną koncepcją arteterapii pozostaje pogląd, że dzieło odzwierciedla doświadczenia psychiczne osoby, czyli jest rodzajem projekcji. Wytwór artystyczny może pokazać obraz zdrowia lub zaburzeń psychicznych. W ten sposób ujawnia się pozawerbalny język komunikacji, który wspomaga psychoterapię.

Najważniejszym zadaniem arteterapii jest wspieranie procesów zdrowienia oraz rozwoju osobistego. Wydobycie potencjału, samopoznanie i inicjowanie dobrych zmian oraz ich doświadczanie wzmacniające odpowiedzialność za siebie i samorealizację poprzez ekspresję artystyczną.

Kto stoi za Czułym Okiem?

Katarzyna CZAJKOWSKA

Jestem fotografką i arteterapeutką, sercem i duszą projektu Czułe Oko – fotografia portretowa i arteterapia, absolwentką Uniwersytetu w Białymstoku, Europejskiej Akademii Fotografii w Warszawie, Akademii Pedagogiki Specjalnej im. Marii Grzegorzewskiej w Warszawie. Doświadczenia jako fotografka, organizatorka, osoba prowadząca warsztaty, czasem intuicyjna arteterapeutka zdobywałam między innymi w Teatrze Dramatycznym im. A. Węgierki w Białymstoku oraz licznych organizacjach pozarządowych: Stowarzyszenie „Wolontariatu Międzypokoleniowego”, Stowarzyszenie 9/12 na rzecz Kultury i Dialogu czy Fundacja Scena Współczesna w Warszawie.

Współpracuję z Belly Session Studio oraz Instytutem Rozwoju Osobistego Sens w Warszawie.

Fotografią zainteresowałam się przypadkiem, zamieniając w ostatniej chwili w podaniu do liceum profil klasy na fotograficzny zamiast plastycznego. Impuls, który wchłonął mnie tak bardzo, że na wiele lat malowanie poszło w zapomnienie. Ciągnęło mnie do ludzi a aparat był doskonałym pretekstem, by się do nich zbliżyć. Najpierw tworzyłam infantylne, bajkowe portrety koleżanek, by z czasem przełamując nieśmiałość, własne ograniczenia, a przy okazji dojrzewając przejść do portretu, który nierzadko bywa również terapeutyczny. Taki fascynuje mnie najbardziej. Ogromny wpływ na to, jaką stałam się fotografką miał Tomek Sikora – artysta fotografik, nauczyciel, który otworzył mnie na radość i zabawę płynącą z fotografowania. Od momentu, gdy go spotkałam więcej mnie na zdjęciach. Do tego diametralnie zmieniła się moja relacja z osobą fotografowaną. Sztywny koncept stał się elastyczny. Zrobiło się więcej przestrzeni na spontaniczność. Pojawiła się również cierpliwość na moment bliskości z autentyczną osobą zamiast jej pozą.

Arteterapię natomiast czuję bardzo intuicyjnie. Po prostu gdzieś głęboko we mnie drzemie artystka, która czasem ze mnie wychodzi. Z rozkoszą grałam w studenckim teatrze amatorskim STUkot, tańczę, gram na bębnie, maluję, a od niedawna pozwalam sobie nawet na głośny śpiew. Początkowo nieświadomie stosowałam arteterapię podczas autorskiego warsztatu fotograficznego dla kobiet „Jestem piękna!”, a potem „Ja – Kobieta” oraz we własnej pracy rozwojowej. Studia arteterapeutyczne utwierdziły mnie, że to dobry i wartościowy kierunek pracy. Moimi najważniejszymi nauczycielami w tej dziedzinie stali się pacjenci Szpitala Psychiatrycznego w Tworkach, gdzie odbyłam praktyki. To oni pokazali mi, że najważniejszy jest człowiek i wiara w jego potencjał. Diagnoza natomiast to tylko ocena. W kontakcie z drugą osobą najlepiej o niej zapomnieć.

Fotografia wzbogacona o arteterapię to mój sposób na życie. Fascynuje mnie tematyka kobiecości oraz fotografia jako narzędzie, które pozwala wydobyć wewnętrzne piękno i pomóc w osobistym rozwoju. Szczególnie fotografia portretowa uczy dystansu, akceptacji i wzmacnia pewność siebie. Przez lata sprawdzałam pozytywne jej aspekty na sobie. Teraz staram się zarażać nimi innych. Mam szczęście do ludzi, a oni do mnie. Nie ma przypadków, są znaki, które nas prowadzą tam, gdzie w głębi serca chcemy być, a fotografia to początek odkrywania własnej wyjątkowości.

W arteterapii najpiękniejsze dla mnie jest to, że daje ogrom wolności i nie podlega ocenie. Nie ma planu, nie ma szkicu. Jest tu i teraz, ja i moje emocje, przeżycia, moje wnętrze, o którym nie zawsze mogę opowiedzieć. Nie od razu też potrafię zrozumieć doświadczenia, które mnie spotykają. No i jeszcze coś –  ZMIANA. W sztuce wszystko jest możliwe. Siła sprawcza działa cuda, przynosi ogromną ulgę i radość. Może być doskonałym impulsem do realnych działań, swoistym pierwszym krokiem na drodze ku nowemu.

W swojej pracy arteterapeutycznej najchętniej korzystam z fotografii, którą łączę z ekspresją plastyczną, muzyką i ruchem. Każdy z nas potrzebuje indywidualnej drogi otwarcia. Nie ma czegoś takiego jak jeden, sztywny szablon określający ideał ludzkiego rozwoju. Są ramy i punkt wyjścia. Resztę każdy tworzy sam i wybiera te formy wyrażania siebie, które są mu najbliższe. Ja jako arteterapeutka jestem świadkiem, czasem towarzyszką tej niezwykłej podróży.

Katarzyna Czajkowska

2014 – plenerowa wystawa fotografii „Historie osobiste” w Białymstoku zrealizowana przez Muzeum Wojska w Białymstoku (efekt rocznego projektu opartego na wywiadach oraz spotkaniach z Sybirakami z Czarnej Białostockiej)

2011 –  I miejsce w kategorii amatorzy oraz Nagroda Publiczności – Złoty Golf za film „Marzyć” na 9. festiwalu Filmowe Podlasie Atakuje

2004 – I miejsce w ogólnopolskim konkursie fotograficznym „Chce się żyć” (stypendium w Europejskiej Akademii Fotografii w Warszawie)

2002 – indywidualna wystawa fotografii „Podkarpackie szkło w obiektywie Kasi” w Galerii Sztuki „Spodki”

fot.: Katarzyna Czajkowska, Autoportret

Serdecznie zapraszam,

Katarzyna Czajkowska / Czułe Oko